Konturowanie twarzy z KOBO

W tamtym roku wiele z nas skusiło się na konturowanie twarzy. Niestety jednak nie każdy potrafi dobrze dobrać kosmetyk, dzięki któremu będzie korzystnie wyglądać. Wiele razy spotkałam się z dziewczynami, które przesadziły i po prostu wyglądały śmiesznie. Priorytetem w konturowaniu jest podkreślanie swoich atutów i ukrycie wad. Możemy optycznie wyszczuplić nos lub uwydatnić kości policzkowe. Szukając porad na youtube spotkałam filmik, który powinien być dosłownie ostrzeżeniem pt. "jak tego nie robić" KLIK , ponieważ widać duże plamy na buzi tej dziewczyny. Tak broń boże nie można wychodzić z domu! Postanowiłam poeksperymentować i kupiłam dwa pudry w kamieniu do konturowania: 

 -KOBO PROFESSIONAL HIGHLIGHTER POWDER (301 MOONLIGHT)
- MATT BRONZING & CONTOURING POWDER (308 SAHARA SAND) 

 308 dla blondynek o jasnej karnacji, natomiast dla ciemniejszych dziewcząt lepszy będzie odcień 311 NUBIAN DESERT. Zakochałam się w nich. Są lekkie, nie nadają efektu brudu na policzkach. "Sahara Sand" nie posiada drobinek, jest matowy i świetnie podkreśla kości policzkowe. Dzięki tym właściwościom doskonale miesza się z podkładem. Rozświetlacz "Moonlight" natomiast pięknie odbija światło. Można nałożyć go na kości policzkowe, grzbiet nosa i górną wargę.






Z całego serduszka wam je polecam. 
Markę KOBO możecie znaleźć w Naturze. 
Buziaki!

1 komentarz:

Copyright © 2014 Emily lifestyle , Blogger