Makijaż z ORPHICA

Makijaż z ORPHICA

Cześć wszystkim! Już po Mikołajkach! Byłyście grzeczne?
 Ja byłam najwidoczniej i dostałam prezent. Przyszła do mnie paczka od NUTRIDOME z produktami do makijażu, bez których ja osobiście nie mogę się rozstać :) Pudełko było tak pięknie zapakowane i ślicznie pachniało, ze aż szkoda mi było burzyć ten efekt.




  • Eyeliner EDGE z firmy Orphica   -  LINK LINK
  • Kredka do oczu ARROW z firmy Orphica  -   LINK LINK 

Jestem bardzo zaskoczona kosmetykami, bo jak wiecie dużą uwagę przykładam do makijażu. Korzystam z samych trwałych i dobrych jakościowo produktów. Mam złotą zasadę, która kieruję się podczas zakupów: kupić coś, po co wiem, że sięgnę jeszcze wiele razy. Tak też okazało się podczas testowania tych perełek. Eyeliner w kredce bardzo długo utrzymuje się nawet na linii wodnej oka. Szukałam tak trwałego produktu, bo często wykonuje makijaż moim klientkom i jednak zależy mi aby efekt utrzymał się na długo. Teraz efekt kociego oka to dla mnie pestka. Jest też znacznie lepszy dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z takim podkreśleniem oka, dlatego że jest w miękkiej kredce. Dzięki tej właściwości dużo szybciej się go aplikuje i można kombinować z wykorzystaniem. Świetnie też wygląda troszkę rozmazany :) Spokojnie dzięki tym dwóm perełkom możecie wykonać makijaż ze zdjęcia.

Kredka do oczu też bardzo przypadła mi do gustu. To taki kosmetyk 2w1, bo posiada z jednej strony gąbkę, która służy do rozmazania produktu na powiece, dzięki czemu właśnie efekt smoky eyes prezentuje się przepięknie. Nie chcecie zbyt dużo wydać ale zależy Wam na czymś trwałym?
 Z całego serca mogę polecić produkty Orphica.


Na stronie, w mojej wirtualnej kosmetyczce
https://nutridome.pl/emilyelisabeeth możecie zakupić te produkty, ale też zobaczyć inne perełki warte uwagi ♥️




Propozycje sylwestrowych stylizacji na  NA-KD Fashion

Propozycje sylwestrowych stylizacji na NA-KD Fashion

Cześć wszystkim!
 Pewnie wiele z was zastanawiało się już nad sylwestrową stylizacją. Ten jeden dzień w roku jest cudowny, ale też chyba dla każdej z nas bardzo stresujący. Chcemy wyglądać wyjątkowo, więc zaglądamy do wielu sklepów, na strony internetowe i do butików w poszukiwaniu idealnej sukienki. Co ubrać? Czy będę wyglądać ładnie? Czy inne kobiety będą wyglądać lepiej? Dzisiaj przygotowałam dla Was z firmą NA-KD Fashion dwie propozycje. 


UWAGA! Na hasło "EMILIAK30" macie - 30% na asortyment nieprzeceniony na www.na-kd.com

 GRANATOWA SUNKIENKA NA WIĄZANIE 

 Pierwsza sukienka, którą się zachwyciłam to granatowa sukienka z wiązaniem z boku. Ma duży dekolt, ale zatrzymuje się idealnie na staniku, przez co możesz być pewna, że będziesz czuła się komfortowo. Dodatkowo jest zrobiona z bardzo lekkiego materiału, więc jest idealna na szampańską zabawę. Jest kilka innych kolorów, które są równie piękne. 

  • Łapcie LINK do sukienki. 





RÓŻOWA BLUZKA HISZPANKA


Kolejną propozycją jest przepiękna, lekka bluzeczka. Wybrałam sobie kolor różowy (Dusty pink), natomiast występuje ona w wielu wariantach. Świetnie się układa, co najważniejsze: nie gniecie się. Nawet materiał na rękawach po ściągnięciu np. kurtki wygląda idealnie. Można do tego założyć krótką, czarną spódniczkę, ale też spodnie. Nie potrzeba wielu dodatków, bo bluzka tak pięknie faluje, że sama w sobie jest bardzo ciekawa. 


  •  LINK do bluzeczki













Idealne na zimę kremy BISHOJO

Idealne na zimę kremy BISHOJO



Coraz zimniej na zewnątrz, więc warto zaopatrzyć się w coś co będzie pielęgnować naszą skórę i ochroni ją przed czynnikami zewnętrznymi. Co najważniejsze- nawilży. Przyszła do mnie paczuszka od firmy Bishojo, więc postanowiłam przetestować te pięknie wyglądające cuda na sobie. Zapach orchidei bardzo mnie zaskoczył, bo dodaje ogromnej świeżości skórze. 
Pierwszy raz spotkałam się z płynem micelarnym w postaci emulsji, do którego nie trzeba używać płatków higienicznych. Ucieszyłam się, bo chyba każda z nas tak ma, że w nieodpowiednim momencie się nam skończą. Mnie dopadało to dość często, natomiast problem zniknął. Wystarczy nałożyć produkt na dłoń i wmasować. Oczyszcza ona głęboko pory, dzięki czemu skóra oddycha, natomiast ekstrakt z orchidei niweluje niedoskonałości.
Krem wodny regenerujący, to na ten okres mój numer jeden, ponieważ ma bardzo lekką konsystencję. Idealnie nadaje się dla młodszych kobiet lub nastolatek, bo jest dobrą bazą pod makijaż. Ja osobiście nie wyjdę z domu bez podkładu na buzi, więc krem ułatwił mi sprawę. Nakładam go przez robieniem makijażu, pozostawiam na 2 minuty i od razu używam reszty kosmetyków. Krem poprawia koloryt skóry, dodaje elastyczności i przyspiesza proces regeneracji. 

Widziałyście skład?

 0% silikonu
 0% olejów mineralnych
 0% parabenów
 0% BHT-BHA
 0% PEG

Kosmetyki możecie zakupić   W SKLEPIE INTERNETOWYM




MIŁEGO DNIA WAM ŻYCZĘ!
Nowe kremy Elixir Jeunesse Yves Rocher

Nowe kremy Elixir Jeunesse Yves Rocher




Jak wiecie z mojego instagrama miałam możliwość przetestowania nowej gamy Elixir Jaunesse, która została wprowadzona zamiast Elixir 7.9. Są to kremy na bazie wyciągu z Aphloii. Jest to drzewo, które rośnie w Afryce i jest zwane "Drzewem życia". Ma zdolność do odbudowy(zmienia korę) i ochrony(chroni inne rośliny przed czynnikami zewnętrznymi). Wysoce skoncentrowany wyciąg z tej rośliny działa na naszą skórę jak okład który nawilża, wygładza drobne zmarszczki i regeneruje skórę. Ta gama głównie chroni przed zanieczyszczeniami, które są w powietrzu, jedzeniu i przed promieniami UV. 
  • ponad 90% składników pochodzenia naturalnego
  • bez parabenów, olejów mineralnych, silikonu
KREM RESTRUKTURYZUJĄCY NA DZIEŃ ELIXIR JEUNESSE 50ML

KREM-MASKA NA NOC NIWELUJĄCY OZNAKI ZMĘCZENIA ELIXIR JEUNESSE 50ML 


Każdy z kremów w cenie regularnej: 99zł


Już po kilku stosowaniach widać bardzo mocne efekty. Przebarwienia są rozjaśnione, skóra jest nawilżona i promienieje. Zachwyciła mnie sama konsystencja kremów. Jak widzicie, krem na dzień ma trochę lżejszą konsystencje, która pozostawia matowe wykończenie, dlatego też krem stanowi bardzo dobrą bazę pod makijaż. Krem na noc ma bardziej przyległą konsystencję, ale nie odbija się na poduszce bo dość szybko się wchłania. W tej gamie znajdziecie również:

DETOKSYKUJĄCY ŻEL MICELARNY ELIXIR JEUNESSE 200ML

Ma bardzo gęstą konsystencje i świetnie oczyszcza skórę. Cena regularna: 37zł





REWITALIZUJĄCY ROLL-ON POD OCZY NIWELUJĄCY OZNAKI ZMĘCZENIA ELIXIR JEUNESSE 15ML

Jest wyposażony w 3 kulki, które masują delikatną okolicę oczu i w konsekwencji krem dużo szybciej i głębiej się wchłania. Niweluje cienie pod oczami, ma bezzapachową konsystencję i zmniejsza zmarszczki. Jest naprawdę świetny! Cena regularna: 73zł




 BŁYSKAWICZNA MASKA DETOKSYKUJĄCA ELIXIR JEUNESSE 75 ML

Należy ją stosować dokłądnie na 5min i póżniej spłukać wodą. Pozostawia swietne uczucie świeżości i chroni skórę przed starzeniem. Cena regularna: 85zł




Rozpocznij dietę z Hello Slim :)

Rozpocznij dietę z Hello Slim :)





Znów na ulice zawitała jesień, zaczynamy mieć złe samopoczucie, a toksyny, które znajdują się w pożywieniu i w powietrzu zatruwają nasz organizm. Kilka zbędnych kilogramów, które zaczynają nam doskwierać również trzeba zrzucić. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat detoxu za pomocą herbat, który pomaga odzyskać nam równowagę i poprawia metabolizm. Postanowiłam sama się przekonać i sięgnęłam po herbatki firmy OH!TOMI i ich 30dniową kurację "Hello Slim". Teatox to metoda, która jest prosta, przyjemna i smaczna! Ma za zadanie oczyścić ciało z zalegających toksyn.



MOJE WRAŻENIA?

Zaczęłam już trzecią kurację i jestem bardzo zadowolona. Kuracja składa się z dwóch 
kroków. 

  • Pierwszy to "Hello Slim Good Morning"- najlepiej wypić herbatę podczas śniadania. Pobudza do działania, hamuje apetyt i przyspiesza metabolizm.

  • Drugi krok to "Hello Slim Good Night"- eliminuje wzdęcia i pozwala spać spokojnie.

Bardzo je polubiłam, bo mają wyłącznie naturalne składniki, są bez glutenu, laktozy, GMO i orzechów. Dieta kojarzy nam się z wyrzeczeniami, złym smakiem i co najgorsze dla mnie: brakiem cukru. Co ciekawe- saszetki pięknie pachną, a jeszcze lepiej smakują! Nawet nie trzeba dodawać żadnych słodzików, bo ona sama w sobie jest bardzo smaczna. Myślę, że to nie ostatni komplet tego cuda jaki miałam okazję wypróbować i was też zachęcam! Saszetka kosztuje dokładnie 1,60zł. Nie jest to majątek, tym bardziej, że warto zadbać o swoje zdrowie. 

WSZYSTKIE NATURALNE SKŁADNIKI W JEDNEJ SASZETCE HERBATY HELLO SLIM 

 
Mój makijażowy must have

Mój makijażowy must have

Udało mi się poświęcić trochę czasu i przygotować wam post o moich ulubieńcach makijażowych. Wiele z was pyta mnie zarówno na instagramie jak i w realu czego używam. Postanowiłam więc pokazać wam dokładnie każdy z kosmetyków, które używam na co dzień. 




1. KRYCIE, JEDNOLITA CERA


PODKŁAD klik
  • Bardzo długo szukałam podkładu, który spełni moje wymagania. Po pierwsze powinien bardzo dobrze kryć, a po drugie zależało mi na lekkiej formule, która nie tworzy efektu maski. Trafiłam 4 lata temu na ASTOR Perfect Stay 24h. Polecam go zawsze z całego serca, też dlatego że jest połączony z bazą. Nawilża, odżywia skórę i nie zatyka porów. Ostatnio zaczęła używać koloru Golden Beige 102, natomiast praktycznie przez cały rok używam 100. Kolor mimo tego, że jest najjaśniejszy z palety Astora, to nie jest rożowy jak większość podkładów. SPIESZCIE SIĘ, BO W SUPERPHARM'ie dla klubowiczów zapłacicie za niego 28zł, bez promocji kosztuje 49zł.




PUDER kilk

  • Puder Max Factor CREME PUFF jest u mnie od kilku miesięcy, ale to strzał w 10! Jest ultra delikatny, ma piękny kolor i świetnie stapia się z podkładem. Przez długi okres czasu skóra jest matowa. Używam koloru Natural 05. Znajdziecie go w sklepach za ok 36zł.


KOREKTOR kilk
  • Korektor to też wiele poszukiwań w moim przypadku, natomiast u mnie sprawdza się MAYBELLINE Affinitone kolor 02 Natural. Niestety często pojawiają się u mnie zaczerwienienia i mam ogromny problem z cieniami pod oczami. Wystarczy nałożyć kilka kropel tego produktu, rozprowadzić i wszystkie niedoskonałości znikają. Znajdziecie go w cenie ok 30zł.




2. KONTUROWANIE TWARZY





4in1 KOREKTOR kilk
  • Bardzo rzadko, ale naprawdę już sporadycznie, tylko gdy idę na imprezę i zależy mi na mega kryciu i na konturowaniu twarzy i dekoltu polecam zestaw 4 korektorów  z WIBO. Szczególnie koloru zielonego(kryje zaczerwienienia, pryszcze i przebarwienia) i różowego(kryje cienie pod oczami). Efekt jest spektakularny, ale nie polecam go stosować każdego dnia, ponieważ zatyka pory i już następnego dnia zobaczycie efekty. Być może sprawdzi wam się i tylko ja mam taki problem, ale to tylko mój taki dodatek dla efektu wow. Kosztuje ok 20zł.




BLUSH klik

  • Dobór różu też jest bardzo ważny. Nie może zostawiać plam i musi się lekko rozprowadzać. Przepiękny kolor Sienne 85 z BOURJOUS ładnie prezentuje się dla blondynek lub dla osób o jasnej karnacji. Utrzymuje się przez cały dzień na policzkach. Cena: 30zł



ROZŚWIETLACZ kilk

  • Dodatkiem jest rozświetlacz z KOBO w odcieniu 310 MOONLIGHT o którym już wcześniej pisałam. Pięknie mieni się na srebrny kolor. Zazwyczaj nakładam go na górną część kości policzkowych i nad ustami, co je optycznie powiększa. Znajdziecie go w sklepach za ok 20zł.





3. IDEALNE BRWI





KREDKA DO BRWI klik
  • Świetna kredka do brwi, dzięki której można stworzyć efekt cieniowania. Doskonale maluje się nią małe włoski i kontury brwi. Nie wypełniam nią całości, ponieważ jest jej bardzo mało. Starcza na max 2 tygodnie, a kosztuje 19,90zł. Jest to nieopłacalne, ale bardzo wam ją polecam ze względu na trwałość i piękne wykończenie.



CIENIE DO BRWI klik

  • Oczywiście do wypełnienia używam zestawu do brwi CATRICE. Chyba najlepszy produkt jaki miałam okazję przetestować. Szybko się aplikuje, ma bardzo ładne 2 kolory, do tego mini przyrządy i super wygodny pędzelek. Przede wszystkim cień długo się utrzymuje. Znajdziecie go za ok 20zł w Naturze. 

ŻEL UTRWALAJĄCY klik

  • Zwieńczeniem każdego makijażu brwi jest żel stylizujący do brwi aby ułożyć wszystkie włoski i utrwalić cienie. Ja używam brązowego żelu z Wibo. Kosztuje ok 15zł i starcza na bardzo długo. Osobiście mam go prawie rok a używam go codziennie. Nie zapominajmy o takim produkcie przy malowaniu brwi. Jest świetny, osadza się tylko na większych włoskach i ładnie je rozdziela.

4. MAKIJAŻ OCZU



Ostatnia, najważniejsza kwestia. Każdej z nas zależy na produktach, które na długo nam wystarczą, nie będą się kruszyć i będą przede wszystkim trwałe. Pokaże wam moich ulubieńców.





CIEŃ KOBO kilk

Bardzo nie lubię przepłacać za kosmetyki, szczególnie za te do oczu. Kiedyś bardzo lubiłam cienie z inglota, ale kilka tygodni temu natknęłam się na markę KOBO. Kiedyś miałam też jakiś odcień, ale pamiętam że byłam zachwycona. Tym razem też się nie pomyliłam. Jest to odcień 208 BRONZE. Jego napigmentowanie jest niebywałe! Ma w sobie drobinki połyskujące, które pięknie mienią się na powiece. Daje taki metaliczny odcień. Z całego serca wam go polecam jeśli lubujecie się w bronzach. Chyba nic go nie przebije. W drogeriach Natura dostępna jest cała paleta, a też nie przepłacicie, bo jeden cień kosztuje ok 15zł.


PALETA THE NUDES MAYBELLINE klik

Paletka cudo, bo zachwyca wieloma różnymi odcieniami brązu. Jest to mój ulubiony kolor jeśli chodzi makijaż oczu. Samym tym produktem wykonacie ładny efekt smokey eyes. Kolory są trwałe i mocno napimentowane. Znajdziecie ją za ok 60zł.



TUSZ DO RZĘS SEXY PULP klik

Najlepszy tusz, jaki kiedykolwiek miałam! Od lat używam tylko Sexy Pulp, dlatego że ekstremalnie pogrubia rzęsy, nie skleja ich i przede wszystkim się nie kruszy. Ma bardzo ciekawą formułę, która zarówno pielęgnuje rzęsy. W składzie ma wosk, gumę z akacji, wodę z bławatka i wosk ryżowy. W sklepie zapłacicie za niego ok 40zł, bo zawsze są promocje. A teraz ciekawostka: jeśli kupicie cokolwiek w sklepie stacjonarnym YVES ROCHER to możecie założyć sobie kartę stałego klienta i dostajecie ten tusz za 1 grosz! 

EYELINER WIBO klik

Tego eyelinera nie zmieniam również od paru lat. Na długo starcza, jest wodoodporny i nie zmazuje się po całym dniu. Bardzo polecam, dlatego że można nim wykonać przepiękną kreskę. Ma cienkie włoski ułożone w szpicę. Cena to ok 13zł. 



ZŁOTA KREDKA kilk

Tego produktu używam do kącików. Przepięknie się mieni i podkreśla kolor oczu. Jest wodoodporna i ma wyciąg z rumianka, dlatego też nie podrażnia w żaden sposób. Czasem przeciągam kolor pod dolną linią rzęs. Przepięknie to wygląda. W sklepie stacjonarnym wiem, że są dalej dostępne. Kosztują ok 30zł.



KOCHANI A JAKIE KOSMETYKI SĄ WASZYM ODKRYCIEM ROKU?
Podzielcie się, chętnie przetestuję coś nowego 💜
Demakijaż z Yves Rocher

Demakijaż z Yves Rocher

Od dłuższego czasu szukałam czegoś, co pomoże mi szybko i skutecznie usunąć makijaż po ciężkim dniu lub po imprezie. Nie lubię poświęcać wiele czasu na tę czynność, ponieważ prowadzę dość szybkie życie i po całym dniu jestem bardzo zmęczona. Przetestowałam znane marki takie jak Nivea, Garnier, ale nic nie było wystarczające. Sięgnęłam po produkty Francuskiej firmy kosmetycznej Yves Rocher całkiem przypadkowo, ale już nie mogę się z nimi rozstać. Bardzo wam polecam właśnie te produkty, bo są przede wszystkim na bazie naturalnej :)



Delikatny płyn do demakijażu wrażliwych oczu z wyciągiem z bławatka BIO

Posiada bardzo delikatną formułę. Nawet jeśli dostanie się do oczu, to ich nie podrażnia. Bardzo mi się spodobał, bo przepięknie pachnie  przede wszystkim natychmiastowo oczyszcza oczy nawet z wodoodpornego makijażu. Wystarczy jedno pociągnięcie płatka z płynem. Nie trzeba nawet pocierać.

Nawilżający płyn micelarny z serii Hydra Vegetal

Stosuję go do demakijażu całej twarzy i szyji, pozostawia skórę świeżą i stonizowaną. Przez wyciąg z klonu i niebieskiej agawy zatrzymuje wodę w skórze, nawilża ją i przede wszystkim łagodzi.
Odkrycie roku- rosyjskie maseczki Babuszki Agafii

Odkrycie roku- rosyjskie maseczki Babuszki Agafii

    

    

Być może już słyszałyście o nowych maseczkach, które zachwyciły swoim cudownym składem w 100% z naturalnych składników. Stają się coraz popularniejsze, więc skusiłam się na zakup. Znalazłam je w Outlecie kosmetycznym w Katowicach na ulicy 3 maja 24 (obok Galerii Katowickiej) za jedyne 5 zł! Jedno opakowanie ma pojemność 100ml, więc spokojnie aż 10 razy można nałożyć maseczkę. Bardzo wielkim plusem jest zakrętka, która sprawi, że po otwarciu produkt się nie wysuszy.




  • MASECZKA ODŻYWCZA DO TWARZY 100ml





Zobaczcie na skład maseczki do twarzy

organiczne ekstrakty wiązówki błotnej, irysa syberyjskiego, przewrotnika pospolitego-zawierają dużą ilość kwasów organicznych, flawonoidów, które posiadają antyoksydacyjne, nawilżające, przeciwzapalne i gojące działanie i zapobiegają jednocześnie pojawieniu się oznak starzenia.

mięta- tonizuje skórę Ucieszyło mnie, że są pozbawione parabenów, pochodnych rafinacji ropy naftowej i syntetycznych barwników.





Moje wrażenia po użyciu?

Wystarczy trzymać ją na osuszonej skórze twarzy 10 min i potem dokładnie zmyć. Efekt jest oszałamiający. Skóra jest nawilżona i znikają zaczerwienienia. Miałam problem ze znalezieniem odpowiedniej maseczki, która mnie nie podrażni. Po nałożeniu innych maseczek, które testowałam skóra strasznie mnie piekła(szczególnie w okolicach nosa, a z oczu ciekły mi łzy. Zapach miętowy jest cudowny. Seria pielęgnacyjna Babuszki Agafii bardzo mnie zaskoczyła. Skóra była widocznie nawilżona, pełna blasku. Używam jej też po peelingach w celu złagodzenia podrażnień.


  • BALSAM DO WŁOSÓW ODŻYWCZO-REGENERACYJNY 100ml



Skład balsamu do włosów:

• olej szarłatu (amarantu) – dotlenia komórki skóry głowy, chroni włosy

oleje organiczne pierwiosnka i żeń-szenia– działają odżywczo na skórę głowy

olej miodunki plamistej – sprzyja pobudzeniu wzrostu włosów• olej z orzechów cedrowych – działa wzmacniająco na włosy, zapobiega ich łamliwości i wypadaniu

olej lnu syberyjskiego – działa odżywczo i regeneracyjnie na uszkodzoną strukturę włosów

Moje wrażenia po użyciu?


Działa bardzo intensywnie, nawilża i można stosować ją nawet na skórę głowy, bo nie przetłuszcza włosów. Rosyjskie wyroby działają cuda. Balsam kosztował 5,50 złotych. Na opakowaniu konkretnie określany jest czas trzymania balsamu na głowie na 3-4 minuty. Nie wierzę jednak w działanie kosmetyku w tak krótkim czasie, więc trzymałam ją 40 minut na głowie. Efekt był piorunujący, jak po wyjściu od fryzjera. Włosy były lekko podniesione przy skórze głowy, na całej długości były wygładzone.Bardzo polecam Wam całą serię Rosyjskich wyrobów Babuszka Agafia. Cena jest bardzo korzystna, są wytworzone z naturalnych składników, już coraz częściej można je zastać w sklepach stacjonarnych i niesamowicie działają. Zdecydowanie skuszę się na więcej produktów z tej gamy.



Dajcie znać jak wasze włosy i skóra zareagowały na produkty i najważniejsze, czy Wam się spodobały! Czekam na opinie.
Konturowanie twarzy z KOBO

Konturowanie twarzy z KOBO

W tamtym roku wiele z nas skusiło się na konturowanie twarzy. Niestety jednak nie każdy potrafi dobrze dobrać kosmetyk, dzięki któremu będzie korzystnie wyglądać. Wiele razy spotkałam się z dziewczynami, które przesadziły i po prostu wyglądały śmiesznie. Priorytetem w konturowaniu jest podkreślanie swoich atutów i ukrycie wad. Możemy optycznie wyszczuplić nos lub uwydatnić kości policzkowe. Szukając porad na youtube spotkałam filmik, który powinien być dosłownie ostrzeżeniem pt. "jak tego nie robić" KLIK , ponieważ widać duże plamy na buzi tej dziewczyny. Tak broń boże nie można wychodzić z domu! Postanowiłam poeksperymentować i kupiłam dwa pudry w kamieniu do konturowania: 

 -KOBO PROFESSIONAL HIGHLIGHTER POWDER (301 MOONLIGHT)
- MATT BRONZING & CONTOURING POWDER (308 SAHARA SAND) 

 308 dla blondynek o jasnej karnacji, natomiast dla ciemniejszych dziewcząt lepszy będzie odcień 311 NUBIAN DESERT. Zakochałam się w nich. Są lekkie, nie nadają efektu brudu na policzkach. "Sahara Sand" nie posiada drobinek, jest matowy i świetnie podkreśla kości policzkowe. Dzięki tym właściwościom doskonale miesza się z podkładem. Rozświetlacz "Moonlight" natomiast pięknie odbija światło. Można nałożyć go na kości policzkowe, grzbiet nosa i górną wargę.






Z całego serduszka wam je polecam. 
Markę KOBO możecie znaleźć w Naturze. 
Buziaki!
Nie gódź się na przeciętnosć

Nie gódź się na przeciętnosć

  J ak wiadomo życie ma się tylko jedno. To od nas zależy jakie ono będzie. Dobre, pełne wartościowych ludzi, szczęśliwe, ale może okazać się też nieuczciwe, smutne, szare i zwykłe. Wiele decyzji podejmujemy zbyt pochopnie, myślimy sobie "co z tego, teraz mogę się bawić, raz kozie śmierć", ale nie zdajemy sobie sprawy jakie piętno może to odcisnąć na naszym życiu w przyszłości. Wiem, nie raz zabłądziłam i próbowałam naprawić wyrządzone szkody, nie raz zepsułam znajomość z kimś tylko dlatego, że w danym momencie interesowało mnie tylko własne dobro. Nie raz powiedziałam za dużo, w momencie, w którym powinnam milczeć. Bawiłam się, szalałam, nie byłam sobą na moment. Każdy z nas spotyka na swojej drodze osoby, które potrafią nas ukierunkować i dodać odwagi, by nie godzić się na przeciętność. Gdybym miała przedstawić tu każdą przygodę lub doświadczenie, które zderzyły mnie z rzeczywistością, pewnie stwierdzilibyście, że zainspirował mnie Hans Christian Andersen. 

   Kiedyś x lat temu pojawił się w moim życiu facet. Jako szesnastolatka nie miałam wielu wymagań. Wiadomo, warunek nie do przejścia: musiał być przystojny. I to mnie zgubiło, ponieważ w tym momencie sprawdziło się bardzo ważne przysłowie często powtarzane pewnie też przez Twoją Babcię: "z ładnego garnka się nie pojesz". Z biegiem lat zaczęłam zauważać, że nie wyobrażam sobie przyszłości u boku kogoś, kto mnie nie rozwija, nie sprawia, że pnę się w górę, tylko dołuje, hamuje moje ambicje i gasi moje wszelkie próby wybicia się. Już zaczęło liczyć się coś więcej: charakter. To właśnie rzecz, która zostaje w ciele, które kiedyś zestarzeje się, zmarszczy i utraci siły. Bardzo trudno było mi zdecydować, czy odejść. Był to ktoś, kto dorastał ze mną, w jakiś sposób mnie ukształtował, więc nie mogłam wyobrazić sobie, że ta część mnie mogłaby zniknąć. Z drugiej strony nie mogłam godzić się na przeciętność. Byłam za ambitna na to, by za kilka lat siedzieć w domu z trójką dzieci, latać w fartuszku, wiecznie szukać pracy na olx i żyć za marną pensję męża, który woli wydać ostatnie grosze na piwo niż kupić "Pampersy" dla dziecka ( w sumie dziś za 500+ żyłabym jak królowa). Pojawiły się w moim życiu osoby, które wspierały mnie i nie pozwoliły, żebym się poddała. Pokazały mi, co znaczy "szacunek do samej siebie", jak wygląda życie poza kloszem, jakim byłam otoczona i jak wiele mogę zyskać bez zbędnego balastu. Nawet nie wyobrażacie sobie ulgi, jaką odczułam po rozstaniu. Teraz mogłam być kim chcę i jak chcę. 
   Bycie z kimś, komu wcale nie zależy na tym, abyśmy dążyli do samorealizacji jest stratą czasu. Szkoda życia dla kogoś, kto nie potrafi cieszyć się Twoim szczęściem. Przez kogoś takiego przemawia zazdrość i kompleksy. Nie mogę zrozumieć kobiet, które są młode, piękne i zdolne i tkwią przy takich bezmózgich mięśniakach, dla których ważne są diety wysokobiałkowe i redukcja, a jedyne co potrafią liczyć po trzech podejściach do matury to kalorie, które muszą przyjąć, żeby nabrać masy. A co z pijakami, ćpunami i erotomanami, którzy gardzą swoimi kobietami i potrafią wprost wykrzyczeć im w twarz, że "i tak od nich nie odejdą"? Nic, bo mają rację. Ślepo wierzymy, że oni się zmienią, że mają chwilowe problemy i ciągle żyjemy wspomnieniami. Tym, jak było wcześniej, co mówili i obiecywali. A kiedy zdobędziemy się na odwagę i postanowimy coś zmienić, słyszymy "Kochanie, ja się zmienię, nie odchodź i daj mi jeszcze jedną szansę". Wiesz, że to nie prawda, ale boisz się samotności. Nawet jeśli masz dziecko lub bliznę na twarzy, jeśli myślisz, że to Cię skreśla, ze nikt Cię nie pokocha, to uwierz mi, że się mylisz. Na świecie istnieją jeszcze porządni faceci i dziewczyny, wystarczy otworzyć się na świat. Wychodzić, próbować, uśmiechać się, poznawać. Tylko proszę, nie gódźcie się na przeciętność. Tym bardziej studiując/ucząc się nie można sobie pozwolić na takie traktowanie. Dopóki jest to prostsze, warto skorzystać i wybrać kogoś idealnego, dopasowanego i wymarzonego. Nawet ktoś, kto na pozór wydaje się być nudny i zwykły, może dużo zyskać po kilku spotkaniach. Często zdarza się nawet, że osoby trzymające się na uboczu mają więcej do powiedzenia niż te, które cały czas są w centrum zainteresowania.

Dziś mam przy sobie kogoś, kto rozumie mnie bez słów, dba o mnie, szanuje, poświęca się dla mnie i kocha bezgranicznie. Nie zamieniłabym go na nikogo innego, taki człowiek u swojego boku to ogromny skarb.






Copyright © 2014 Emily lifestyle , Blogger