Fanka tatuaży

Fanka tatuaży

Witam Kochani! :)

Chciałabym poruszyć dość kontrowersyjny temat, który nurtuje dużo osób chcących dokonać zmian na swoim ciele, ale i takich, które nigdy w życiu nawet nie brały tego pod uwagę. Tatuaż. Tak. Spotkałam się z wieloma opiniami na ten temat, przestrzegano mnie, straszono, że boli, że moja skóra będzie brzydka, jak to będzie wyglądać za 20 lat itd. Ja zdobyłam się na odwagę i powiedziałam sobie: "więc martwić będę się za 20 lat" . Zrobiłam sobie dziarkę na bicepsie "Make your dreams come true", ponieważ w moim życiu zawsze pojawiały się marzenia, plany, które chciałam spełnić, choć wydawały mi się nierealne. Cytat ma dla mnie ogromną wartość sentymentalną i motywuje mnie do działania. Po jakimś czasie okazuje się, że owe marzenia wymyślone sobie wcześniej, spełniają się. Wszystko jest możliwe. Czy bolało? Nie, choć podobno to miejsce jest najczulsze na całym ciele (z powodu mięśnia). Zabieg trwał 30minut. Jestem bardzo dumna z mojego pierwszego tatuażu i pokazuję go otwarcie. Nawet przez ostatnie 2 lata podejmowałam różne prace jako hostessa, barmanka, kelnerka, sprzedawczyni i nigdzie nie miałam problemu ze względu na moją rękę. Być może za te 20 lat tatuaż nie będzie już tak piękny, ale do końca życia będzie przypominał mi co było dla mnie ważne. Już zastanawiam się nad kolejnym.

Na 100% odradzam robienia sobie tatuażu między palcami lub na nadgarstkach. Tusz w tych miejscach bardzo się rozlewa i po jakimś czasie wygląda to tak, jakbyście po prostu były brudne :) Jeśli chodzi o te związane z partnerem życiowym, lub przejściowym... wiecie co sądze.

Zachęcam Was do zrobienia sobie takiej "pamiątki" jeśli się nad nią zastanawiacie. Nie ważne, czy będzie modny, piękny, zrozumiały- chodzi o to, aby dla Was miał znaczenie.

  Jak podoba się Wam mój? Czekam na komentarze, bo jestem ciekawa Waszych opinii. Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało piszcie, odpowiem na każde.



Copyright © 2014 Emily lifestyle , Blogger